Co ma przykryć afera Amber Gold
Na spokojnie przanalizowałem sprawę Amber Gold . Afera dotyczy malutkiej firmy , której zadłużenie 80mil zł to 2% rocznego budżetu miasta Poznań. Takich firm jest w Polscę ponad milion , a upadłość rocznie ogłasza ponad 100 i nikogo to nie interesuję. Rozgłosu nie uzasadnia także skala strat jakie ponieśli obywatele bo straty w funduszach emerytalnych to dziesiątki miliardów zł. i nikt nie sprawdza czy fundusze to przymusowa piramida finansowa organizowana przez państwo. Jedynym rozsądnym uzasadnieniem nagłośnienia sprawy jest pilna potrzeba przykrycia innej bardzo poważnej afery . Z mojej analizy wynika , że ma to być przykrywka afery z kosztami informatyzacji kraju , która się upubliczniła niechcący przy rozgrywkach personalnych w Ministerstwie Zdrowia. Przekręty w tym zakresie to dziesiątki miliardów państwowych pieniędzy, które wpłyneły do prywatnych kieszeni, ale to jeszcze małe straty , większe to dostęp do ściśle tajnych danych przez osoby prywatne dzięki żle zawartym kontraktom i konieczność płacenia przez wiele lat nie uzasdnionych kosztów licencji . Szacując , że w tym zakresie państwo wydało przez ostatnie 5 lat 200 miliardów złotych i przyjmując poziom łapówek na 10%. można przyjąć , że każdy obywatel dopłacił ponad 500 zł tylko do łąpówek. I to jest ta afera którą ma przykryć sprawa Amber Gold.
Jestem pełen uznania do Jarosława Kaczyńskiego , że się nie dał złapać na tą przynętę , jak widać ma coraz lepszy zespół doradców.
Wiem , że tekst nie pojawi się na portalu , zostanie w moim blogu . Napisałem tą notkę, bo nie rozumiem dlaczego żaden dzienikarz nie wyłapał tak oczywistego działania PR. PO może jeszcze wykorzystać sprawę do postraszenia Gowina , do czego sprytnie użyła Palikota.
Komentarze
Pokaż komentarze (5)